Czy wolno wrzucić akta do ChatGPT? AI a tajemnica adwokacka i radcowska
Narzędzia AI realnie przyspieszają pracę nad aktami, ale tajemnica zawodowa obejmuje wszystko, czego dowiedziałeś się od klienta. Oto, jak pogodzić jedno z drugim.
Zespół Blankify · aktualizacja:
Co mówi prawo o tajemnicy
Adwokat jest obowiązany zachować w tajemnicy wszystko, o czym dowiedział się w związku z udzielaniem pomocy prawnej (art. 6 ust. 1 Prawa o adwokaturze). Radca prawny ma analogiczny obowiązek (art. 3 ust. 3 ustawy o radcach prawnych). Obowiązek nie jest ograniczony w czasie i obejmuje także dokumenty, notatki i korespondencję.
Przepisy nie zakazują korzystania z narzędzi technologicznych — kancelarie od lat trzymają akta w chmurze i w poczcie elektronicznej. Pytanie brzmi więc nie „czy wolno używać AI”, tylko komu i na jakich zasadach przekazujesz treść objętą tajemnicą.
Co się dzieje z dokumentem wysłanym do AI
Zanim wkleisz fragment akt do narzędzia AI, sprawdź w warunkach usługi:
- Trenowanie modeli. Czy dostawca może używać Twoich danych do trenowania lub ulepszania modeli? W wielu bezpłatnych i konsumenckich planach domyślnie tak.
- Przechowywanie. Jak długo przechowuje treść rozmów i plików, i czy możesz to wyłączyć.
- Miejsce przetwarzania. Czy dane opuszczają Europejski Obszar Gospodarczy — wtedy wchodzą w grę zasady przekazywania danych z art. 44–49 RODO.
- Umowa powierzenia. Jeśli dostawca przetwarza dane osobowe w Twoim imieniu, potrzebna jest umowa spełniająca wymogi art. 28 RODO. Plany biznesowe zwykle ją oferują, konsumenckie — nie.
Pseudonimizacja przed wysłaniem
Do pracy z AI najlepiej sprawdza się pseudonimizacja: dane identyfikujące zastępuje się spójnymi tagami, np. [PERSON_1], [ORG_1], [PESEL_1]. Model nadal rozumie, kto jest stroną, kto komu zapłacił i kto zeznawał — ale nie wie, o kogo chodzi. Klucz do tagów zostaje w kancelarii, więc odpowiedź AI można z powrotem odnieść do sprawy.
Pamiętaj, że dane spseudonimizowane nadal są danymi osobowymi dla Ciebie, bo masz klucz (RODO, art. 4 pkt 5 i motyw 26). Pseudonimizacja nie zwalnia z obowiązków, ale istotnie zmniejsza ryzyko: plik bez klucza nie ujawnia klienta. Szerzej piszemy o tym w artykule Pseudonimizacja a anonimizacja.
Czego pseudonimizacja nie załatwi
- Opisy, które identyfikują same. „Prezes jedynej huty w powiecie” rozpozna każdy, kto zna okolicę. Takie fragmenty trzeba uogólnić ręcznie.
- Tajemnica przedsiębiorstwa klienta. Kalkulacje, know-how, strategia procesowa — nie są danymi osobowymi, a też mogą być poufne. Zdecyduj, czy w ogóle muszą trafić do AI.
- Ocena wyniku. Odpowiedź modelu trzeba zweryfikować — odpowiedzialność za poradę zostaje przy pełnomocniku.
Praktyczna procedura dla kancelarii
- Wybierz narzędzie AI w planie, który nie trenuje na Twoich danych i oferuje umowę powierzenia.
- Przed wysłaniem pseudonimizuj dokument i przejrzyj wynik — szczególnie opisy pozwalające rozpoznać osobę.
- Wysyłaj tylko fragmenty potrzebne do zadania, nie całe akta.
- Klucz do pseudonimów trzymaj w kancelarii, oddzielnie od pliku.
- Zapisz, kto, kiedy i co przekazał — to Twój dowód rozliczalności.
- Spisz te zasady w wewnętrznej polityce i przeszkol zespół, łącznie z aplikantami i asystentami.
Podsumowanie
AI w kancelarii nie jest zakazane, ale tajemnica zawodowa i RODO wymagają, żeby kontrolować, co i komu przekazujesz. Najprostszy sposób na pogodzenie obu: do narzędzia AI trafia dokument bez danych pozwalających rozpoznać klienta, a klucz zostaje u Ciebie.
Źródła
- Ustawa z dnia 26 maja 1982 r. — Prawo o adwokaturze, art. 6 (ISAP)
- Ustawa z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych, art. 3 (ISAP)
- RODO — rozporządzenie (UE) 2016/679, art. 4 pkt 5, art. 28, art. 44–49 (EUR-Lex)
- EROD — Wytyczne 01/2025 w sprawie pseudonimizacji
Artykuł ma charakter informacyjny i nie jest poradą prawną w konkretnej sprawie.